www.lasowice.eu



Przed laty w Lasowicach Małych
Lasowice Małe – Klein Lassowitz
Heinz Miska w rozmowie z Agnieszką Szyniec
Lasowice Małe i Wielkie jeszcze krótko po II wojnie światowej były w większości ewangelickie. Odmiennie sąsiadujące z nimi Chocianowice, Gronowice i Jasienie, gdzie zawsze dominowała wiara katolicka - opowiada Heinz Miska, jeden z najstarszych obecnie, rodowitych mieszkańców Lasowic Małych, laureat nagrody Róża Lutra 2007.

W Lasowicach Małych przed II wojną światową było ok. 70% ewangelików. W latach 60. XX w. już ok. 50%. Dziś zostało ich ledwie ok. 30 osób, w tym tylko kilkoro młodych. Starzy albo powyjeżdżali, albo poumierali. Wykruszli się np. Olczyki.

W styczniu 1945 r. z Lasowic Małych, tuż przed Rosjanami uszedł wgłąb Niemiec miejscowy dziedzic - kpt. Kirsch z żoną. W tym samym czasie ostatnim pociągiem z Kluczborka ewakuował się pod Lipsk Heinz Miska. Dużo ludzi opuszczało swe rodzinne strony furmankami. Jeśli nie mieścili się na nie, wówczas na furmanki ładowali tylko bagaż, a sami szli obok nich pieszo.

Rosjanie, w przeciwieństwie do okolicznych miejscowości, generalnie łagodnie obeszli się z Lasowicami Małymi. Rozkradziony został inwentarz, nieruchomości zaś zasadniczo pozostały nienaruszone.

Rosjanie poszerzyli ulicę na stację. Wykorzystali do tego celu płyty nagrobne z cmentarza ewangelickiego; z katolickiego raczej nie.

W polu za stacją stała poniemiecka radiostacja wojskowa, służąca miejscowemu lotnisku. Pewnego razu przyjechali pociągiem z Kluczborka Rosjanie i dwoma granatami (a może nawet jednym) zniszczyli ją zupełnie (spalili).

Heinz Miska po powrocie z powojennej tułaczki w swe rodzinne strony zatrudnił się na kolei w Kluczborku. Robił tam wszystko: od pracy na halach do czynności biurowych. Najgorzej było zimą w warsztatach. Jako człowiek wątłego zdrowia w 1960 r. ciężko zachorował. Musiał się sam zwolnić, a przez to nie uzyskał później za ten okres pracy praw do kolejowej emerytury.

Po II wojnie światowej, już za czasów komuny, wójt Domagała zlecił zakopanie stojącego w Lasowicach Małych obelisku. Wcześniej, za Niemca, bardzo dbano o niego. Gdy po dziesiątkach lat został on na powrót wykopany, właściciel terenu nie chciał, by pomnik stał dalej w pierwotnym miejscu, dlatego usytuowano go przy kaplicy ewangelickiej.

Obelisk przedtem stał na terenie mleczarni, zbudowanej w latach 70. Po przeciwnej stronie była inna mleczarnia, dla PGR-u, która już nie istnieje. Mieszkańcy Lasowic Małych wozili mleko z udoju do Olesna, później do Kluczborka.

PGR powstał ok. 1948 roku, głównie z majątku dziedzica. Oprócz mleczarni na jego terenie stała m.in. kuźnia. Był to mały zakład, który w latach 60. też zburzono.

Obok kuźni była stojąca do dziś gorzelnia. Po II wojnie światowej przeciągnęli z Tuł do Lasowic Małych Warcowie, gdyż potrzebni byli fachowcy do jej obsługi (przed ok. dwoma laty zmarła, w wieku ponad stu lat, Ernestyna Warc, która dopomagała w tym zakładzie). Oprócz tego na gorzelni pracował też Horst.

Warcowie zajmowali się również pszczelarstwem. Po wojnie pasiekę w Lasowicach Małych posiadał też jeden z braci Heinza Miski; później ule te trafiły do Heinza.

Do PGR-u należał ponadto młyn. Był to mały, zaniedbany obiekt, bez prowadzenia w nim wymaganych remontów. Była w nim turbina do wytwarzania prądu. Po wojnie nikt nie interesował się nim, młyn przerobiono na magazyn. Gdzieś w międzyczasie wystąpiła powódź - woda zamiast na śluzę, poszła na drogę; możliwe że i ona uszkodziła młyn, który w latach 70. zawalił się.

Pałac dziedzica teraz należy do ANR-u, a przedtem do PGR-u. Mieściła się w nim dyrekcja PGR-u, kuchnia (stołówka) dla pracowników oraz mieszkanie kierownika. Teraz, opuszczony, był kilka razy oglądany przez różnych kupujących. Ale jak widać dalej stoi pusty. W Wędryni natomiast pałac podpalili miejscowi, którzy nie chcieli, by trafił w prywatne ręce.

Szkoła w Lasowicach Małych przed II wojną światowa była tylko ewangelicka. Uczęszczały do niej także dzieci katolików. Obok szkoły, w drugim budynku, mieścił się złobek. Później, po wojnie, były tam mieszkania dla nauczycieli. Przedszkole zaś było w miejscu, gdzie teraz jest plebania ewangelicka. Z kolei szkoła ewangelicka w Lasowicach Wielkich została zburzona.

Było wtedy w Lasowicach dużo dzieci. Ewangelicy dbali o nie, organizowali np. gwiazdki. Mało natomiast praktykowane były inne zwyczaje świąteczne.

Przed drugą wojną światową w Lasowicach Małych były dwie gospody. W budynku, gdzie później mieścił się Urząd Gminy, gospodę prowadził Alfred Miska. Budynek ten został później przebudowany. Natomiast z drugiej strony drewnianego, poewangelickiego kościoła, w wolnostojącym budynku mieściła się gospoda Fritza Miski.

Przy ulicy Stawowej istniała jeszcze piekarnia i knajpa, wcześniej kuchnia wojskowa. To z niej wzięto cegłę na budowę nowej remizy strażackiej. Część budulca przywieziono z Olesna.

Za czasów powiatu jeździło się do Olesna na rowerach. Autobusy zaczęły docierać do Lasowic Małych gdzieś w latach 70. Do Kluczborka natomiast jeżdżono pociągiem. Nim też dojeżdżał do pracy w latach 50. Heinz Miska.

Heinz Miska za czasów ks. Karola Sztwiertni rozpoczął służbę organisty w kaplicy ewangelickiej w Lasowicach Małych. Ksiądz Sztwiertnia dojeżdżał wtedy z Miechowic. Nie wykluczone, że w tym czasie jeden-dwa razy czynił posługę duszpasterską w Lasowicach Małych ks. Ernest Oborny. Musiało to być w czasie choroby Heinza Miski, gdyż obaj osobiście nie poznali się. Na organach zaś grali jeszcze Kempy, którzy później wyjechali z Lasowic Małych.

Następnym duszpasterzem w Lasowicach Małych był ks. Rudolf Pastucha. Służył tu pełne 18 lat. Nie były to łatwe lata. Musiał przeprowadzić remonty, nie zawsze udawało mu się zgodzić z miejscowymi ewangelikami. Podobnie małżonka - Edyta Pastucha, która podejmowała tu trud pracy z dziećmi.

Kolejnymi duszpasterzami byli ks. Henryk Mach, wojskowy - ks. Zbigniew Kowalczyk i ks. Waldemar Szajthauer. Ostatni z wymienionych odzyskał część majątku ewangelików: dom parafialny i plebanię w Oleśnie, prawdopodobnie też plebanię w Lasowicach Wielkich, w której teraz jest ośrodek zdrowia.

Ksiądz Szajthauer odszedł z Lasowic Małych, by zastąpić kogoś ze swych stron, kto uległ wypadkowi. Dziś służy w parafii Wisła-Centrum.

Obecnemu duszpasterzowi - ks. Ryszardowi Pieronowi w 2008 roku upłynie 10 lat służby w Lasowicach Małych. Jego wielką zasługą jest to, że wystarał się o pieniądze i odnowił szkołę, której już by nie było.

Podobnie jak Urząd Gminy [na którego tyłach toczy się rozmowa] - jeśli nikt się nim nie zainteresuje, to zamieni się w ruinę.

Dodane dnia 08.07.20071438 Czytań - Drukuj
TVP3 Katowice
Chrześcijańska Telewizja Internetowa

Przedostatnia środa miesiąca godz. 17.35 | „Sola Scriptura…” - cykl programów pokazujący społeczność polskich ewangelików. Audycje poświęcone są istotnym wydarzeniom z życia Kościoła Ewangelicko–Augsburskiego. W kolejnych odcinkach cyklu przedstawione są działania kościoła oraz wyjątkowe historie ewangelików.

Kontakt
Parafia Ewangelicko-Augsburska Lasowice Wielkie
Proboszcz: Ryszard Pieron
ul. Odrodzenia 23,
46-280 Lasowice Wielkie
tel. 77 414 82 14
lasowice@luteranie.pl
pieron@escobb.com.pl
Plan Nabożeństw
SWIFT/BIC: BPKO PL PW
IBAN: PL 41 1020 3668 0000 5302 0116 9390
Zapowiedzi

Zapowiedzi


  • Konkurs filmowy – Dziedzictwo Reformacji – 500 lat Reformacji
    Konkurs fotograficzny 500 LAT REFORMACJI 2017

    Wczasy na ewangelickiej Ziemi w Jubileusz 500 Lat Reformacji

    Strony Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego
    Luteranie Diakonia CME Duszpasterze Dekada Lutra Marcin Luter Chrześcijańska Telewizja Internetowa Zwiastun WARTO
  • Diecezja katowicka
  • Blog Biskupa
  • Bratnia Pomoc im. Gustawa Adolfa
  • OrdynacjaKobiet.pl

  • Nasza strona na facebooku Kościół Ewangelicko - Augsburski Parafia Lasowice Wielkie
    Biblia w internecie
  • biblia-online.pl
  • biblia-internetowa.pl
  • biblia.info.pl

  • 2010-2017 ©

    Powered by v6.01.14 | Darthanian by | Site and contents copyright by
    australia swift code