www.lasowice.eu



Po wybor(c)ach
Powiat kluczborski, gmina Lasowice WielkieNie od nazwisk, a od frekwencji wyborczej zaczniemy. 29,93 - tyle procent uprawnionych mieszkańców gminy Lasowice Wielkie poszło 21 października 2007 r. do lokali wyborczych. Gdyby nie gmina Radłów, byłby to na skalę powiatów kluczborskiego i oleskiego rekord. Tyle, że od dołu. Gdzie leżą przyczyny tej obojętności?

Zacznijmy od początku. Te na osi czasu toną w mrokach średniowiecza. Przez wszystkie epoki okołolasowickie wioski stanowiły raczej niczym nie wyróżniającą się, co jedynie stosunkowo ubogą część ziemi oleskiej. Przewrotu - ale przecież nie tylko tutaj - dokonała dopiero Wielka Trójka. Pozostałą na ojcowiźnie garstkę autochtonów przyciśnięto armią repatriantów. Ci przybyli tu ze swoimi zwyczajami, ale też w formie nakazu. Najpierw pakujcie tylko to, co niezbędne, później, tu odpinamy wasz wagon (pomińmy już szczegóły, że także pod przymusem stawało się wtedy (współ-)właścicielem ciągnika rolniczego). Rozkaz! (czytaj: wasze zdanie nie ma najmniejszego znaczenia).

Czy był to szok kulturowy, czy może asymilacja strukturalna - niech wypowiadają się fachowcy. Teraz, z perspektywy lat, można powiedzieć, że nie to jeszcze było najgorszym dla lasowickich stron procesem. To jednak pogłębiło nawyk podporządkowania, właściwie u obydwu grup ludności (i jedna i druga, chociaż z odmiennych przyczyn, musiała siedzieć cicho).

I znów biegły karty historii, aż przyszedł pamiętny rok 1998. Wówczas padł kolejny rozkaz: żadnemu lasowiczaninowi nie wolno się zająknąć, że odtąd Słońcu waszemu na imię będzie Kluczbork. Mimo to ktoś tam jeszcze (parlamentarzystą nawet będący) odważył się jęknąć w geście rozpaczy. To było dokładnie wtedy, kiedy po raz ostatni parlamentarna wyszukiwarka zaindeksowała słowo Lasowice. Bo odtąd używać należało jedynie frazy "oczywiście, że wiecie, co dla nas najlepsze". W końcu z rozkazami się nie dyskutuje.

W międzyczasie wróciły samorządy. One z początku, przynajmniej w Lasowicach, (samo-)rządziły się nawet nieźle, właściwie na równi z innymi. Z czasem jednak co najmniej stanęły w miejscu, kiedy wszędzie wokół wciąż parły, i w wielu przypadkach nadal idą do przodu. Zastoju tego dowodzi (obok wielu wskaźników ekonomiczno-społecznych, które pomińmy) prawdziwy w ostatnim czasie wysyp różnego rodzaju stowarzyszeń rozwoju wsi, i tym podobnych inicjatyw. Ile ich w lasowickiej gminie już jest - trudno nawet zliczyć. Skąd to zjawisko?

Przecież w tak rozbudowanym systemie administracji terytorialnej nie powinno być rzeczy, które by mogły umknąć wszystkim szczeblom. A najbardziej już temu najniższemu, teoretycznie wsiąkniętemu nawet w pojedyncze jednostki. Dodajmy, szczeblowi w pełni legitymowanemu do podejmowania takich przedsięwzięć, a nie tylko inkasowania podatku od psów.

Praktyka pokazuje, że w lasowickiej gminie jest inaczej. Tu mało kto już wierzy, że lokalny samorząd wychyli się z jakąkolwiek pozytywną inicjatywą. Nawet rozumnie przez to, że wcale nie kwapi się, by wpierw na nią zarobić. Fakt też faktem stoi, że kiedy w Lasowicach Małych pierwszemu spotkanemu przechodniowi rzuci się hasła "radny" czy "sołtys", wpierw następuje chwila milczenia (niekiedy połączona z przerażeniem, jakby padło słowo zakazane), zaraz po czym pojawia się temat zastępczy (z najbardziej uniwersalnym - pogodowym włącznie).

Dla lasowiczan wszyscy, których muszą wybierać, to władza. Władza, która zamknęła się w twierdzy zwanej urzędem, jedynie odpowiadając co jakiś czas poddanym, że tego się nie da, a tego nie wypada, na to z kolei nie ma, i tak dalej, i tak dalej. Czy w sytuacji tej ma więc znaczenie, kto stał będzie po tamtej stronie barykady? A gdzież tu dopiero pytać o władzę z Wiejskiej? Toż to przynajmniej jak na Księżyc daleko.

W Lasowicach, chcąc cokolwiek zrobić dobrego dla lokalnej społeczności znaczy, żeby nie oglądać się na niczyje wsparcie i samemu zakasać rękawy do roboty. Po drodze co najwyżej patrzeć, by kogoś to nie uraziło w oczy, i by ten nie chciał zanadto gorliwie się wtrącić, niwecząc szczytne plany. Innymi słowy jedynie, na kogo można głosować, i komu naprawdę można wierzyć, to sobie samemu.

To bowiem wypracowana w ostatnim czasie miejscowa metoda sprawowania władzy, w połączeniu z pokutującymi z lat minionej epoki przywarami, doprowadziła do tego stanu zobojętnienia. Na Radłów (czy nawet Zębowice) to też się przekłada. Lokalne społeczności odpuściły sobie (poszły na kompromis?): rządźcie się wy wszyscy, nam dajcie jedynie spokój.

Nigdzie tu nie działa już tłumaczenie, że wszystko w rękach wyborców. W końcu traktor, nawet wraz z całym PGR-em, też kiedyś był w ich rękach.

AGS

Dodane dnia 23.10.20071350 Czytań - Drukuj
TVP3 Katowice
Chrześcijańska Telewizja Internetowa

Przedostatnia środa miesiąca godz. 17.35 | „Sola Scriptura…” - cykl programów pokazujący społeczność polskich ewangelików. Audycje poświęcone są istotnym wydarzeniom z życia Kościoła Ewangelicko–Augsburskiego. W kolejnych odcinkach cyklu przedstawione są działania kościoła oraz wyjątkowe historie ewangelików.

Kontakt
Parafia Ewangelicko-Augsburska Lasowice Wielkie
Proboszcz: Ryszard Pieron
ul. Odrodzenia 23,
46-280 Lasowice Wielkie
tel. 77 414 82 14
lasowice@luteranie.pl
pieron@escobb.com.pl
Plan Nabożeństw
SWIFT/BIC: BPKO PL PW
IBAN: PL 41 1020 3668 0000 5302 0116 9390
Zapowiedzi

Zapowiedzi


  • Konkurs filmowy – Dziedzictwo Reformacji – 500 lat Reformacji
    Konkurs fotograficzny 500 LAT REFORMACJI 2017

    Wczasy na ewangelickiej Ziemi w Jubileusz 500 Lat Reformacji

    Strony Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego
    Luteranie Diakonia CME Duszpasterze Dekada Lutra Marcin Luter Chrześcijańska Telewizja Internetowa Zwiastun WARTO
  • Diecezja katowicka
  • Blog Biskupa
  • Bratnia Pomoc im. Gustawa Adolfa
  • OrdynacjaKobiet.pl

  • Nasza strona na facebooku Kościół Ewangelicko - Augsburski Parafia Lasowice Wielkie
    Biblia w internecie
  • biblia-online.pl
  • biblia-internetowa.pl
  • biblia.info.pl

  • 2010-2017 ©

    Powered by v6.01.14 | Darthanian by | Site and contents copyright by
    australia swift code