Czyściec za edukację

Biskupi rzymskokatoliccy odezwali się tak, że „szczęka opada”. Nowy przedmiot szkolny ma według nich szkodzić zbawieniu – przybliża tę wypowiedź portal www.wyborcza.pl. Traktując dosłownie to, co powiedzieli biskupi, uczestnicy zajęć z edukacji zdrowotnej oraz ich rodzice, którzy wyrazili na to zgodę, będą musieli oczyścić się z tego uczestnictwa i z tej decyzji w czyśćcu (!).

Edukacja zdrowotna zamiast wychowania do życia w rodzinie. Edukacja obywatelska zamiast „Czarnkowego” HiT-u. Jedna lekcja religii zamiast dwóch. W dniu 1 września bieżącego roku polska szkoła wkroczyła w nową rzeczywistość.

Edukacja a życie wieczne

Wprowadzone zmiany krytykuje Kościół Rzymskokatolicki, a stanowisko jego episkopatu nie pozostaje jednak bez echa. W rozmowie z „Wyborczą” Dariusz Chętkowski, polonista, etyk, filozof, mówi o średniowiecznych metodach i rozdarciu, na które hierarchowie skazują wierzących uczniów. Czy edukacja zdrowotna może stać na drodze do życia wiecznego? Katolicki publicysta Tomasz Terlikowski uważa, że nie. Tymczasem Kościół, „w trosce o wychowanie i zbawienie”, apeluje do rodziców, by nie godzili się na „systemową deprawację dzieci”, by nie posyłali ich na wprowadzone do szkół zajęcia. Tyle „Wyborcza” z dnia 29 sierpnia 2025 roku.

A teraz cytat za AI – sztuczną inteligencją, której zadałem takie zadanie: Wyszukaj program edukacji zdrowotnej. „Program edukacji zdrowotnej to nowy przedmiot wprowadzany do szkół od 1 września 2025 roku, który zastąpi wychowanie do życia w rodzinie i ma na celu kształtowanie u uczniów wszechstronnych umiejętności dbania o zdrowie własne i otoczenia. Program obejmuje 11 obszarów tematycznych, w tym zdrowie fizyczne, psychiczne, seksualne, społeczne i środowiskowe, a jego celem jest wyposażenie młodych ludzi w wiedzę i postawy niezbędne do świadomego kształtowania zdrowego stylu życia” – tyle AI.

Temat oczywiście zainteresował mnie, a będąc w szkole pożyczyłem na kilka godzin podręcznik do edukacji zdrowotnej i przeglądnąłem go. Zanim napiszę o samym podręczniku, najpierw wyrażę zadowolenie i przekażę szczere gratulacje wszystkim ewangelikom, którzy nie uznają nauki o czyśćcu i konieczności pokutowania tam za rzekome bądź prawdziwe grzechy, o których powiedzieli bądź nie powiedzieli spowiednikowi. Teologia ewangelicka czasów Reformacji odrzuciła niebiblijną naukę o czyśćcu, jako miejscu, gdzie jeszcze trzeba poprawiać i wzmacniać krzyżowe dzieło Chrystusa swoimi pokutnymi mękami i modlitwami czyśćcowymi. To herezja! Śmierć Pana Jezusa na Golgocie, jest i była, i będzie wystarczająca dla oczyszczenia wierzącego i ufającego Bogu grzesznika.

Kompendium wiedzy o współczesności

Wracając do podręcznika, oczywiście nie przeczytałem całej jego treści, tylko przejrzałem i stwierdzam, że może być podręcznikiem nie tylko dla młodzieży, ale również i dla dorosłych, tych zdecydowanie starszych dorosłych przede wszystkim. Z podręcznika możemy dowiedzieć się sporo między innymi o: bezpiecznym posługiwaniem się telefonem komórkowym i Internetem, aby klikając nie wpaść w węzeł przekierowań i nagle nie znaleźć się w przestrzeniach, których nie chcemy oglądać, ani nawet o nich wiedzieć. I nie mam na myśli tylko przestrzeni związanych z treściami pornograficznymi, o których powszechnie się mówi, że są mocno nachalne. Myślę też o tych platformach, które propagują i pokazują skrajne bestialstwo, egzekucje, pastwienie się nad zwierzętami i ludźmi.

Z podręcznika dowiemy się też, jak nie zostać oszukanym finansowo, na czym polegają bezpieczne hasła i loginy, itd. Dowiemy się sporo o zdrowym żywieniu: jak, co i kiedy jeść, a także o wszelkich używkach, ich wpływie na organizm i długotrwałych konsekwencjach. Już nie wspominam o obowiązującym prawie, które te kwestie bardzo dokładnie i szczegółowo reguluje.

Sporo miejsca zajmują zagadnienia zdrowia psychicznego i samooceny. Ciekawy wątek poświęcony jest lekarstwom, ich pozytywnemu leczniczemu działaniu, ale i skutkom nieodpowiedzialnego i niekonsultowanego z lekarzem zażywania leków na własną rękę lub nadmiernego używania suplementów diety, aby się na przykład odchudzić albo poprawić jakość skóry czy włosów. Dużo jest tam o wyglądzie, o atrakcyjności ciała, ale i umysłu. Dowiemy się także o kosmetykach, higienie, którą należy dokładnie i jak najczęściej stosować, chorobach, także chorobach wenerycznych, które często związane są z nieodpowiedzialnym prowadzeniem swojego życia, niezależnie od wieku, w którym się znajdujemy. Dowiemy się także o środkach antykoncepcyjnych ich zaletach, ale także o ich wadach. Nie zamierzam tu streszczać podręcznika zawierającego jeszcze wiele tematów, którymi we współczesnych czasach żyją i które interesują nastolatków ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

W celach ogólnych programu edukacji przeczytamy, że są to: wzmacnianie poczucia własnej wartości i godności; kształtowanie postawy szacunku wobec siebie i innych; rozwijanie świadomości zdrowotnej i prospołecznej. Także promowanie wartości takich jak: zdrowie, godność, akceptacja, szacunek, empatia, rodzina, wspierające relacje społeczne, odpowiedzialność, altruizm. Czy jest w tych celach coś nieodpowiedniego?

Czy seniorzy o tym pamiętają?

Pomyślałem czytając podręcznik także o rodzicach i dziadkach, którzy narzekają, że nie potrafią obsługiwać elektronicznego sprzętu potrzebnego do codziennego funkcjonowania, zjadają całe opakowania lekarstw i suplementów diety, korzystają z różnych wspomagaczy i używek, i wyjeżdżają na wczasy i do sanatoriów, gdzie chcą częstokroć przeżyć jeszcze przygodę życia. Podręcznik nie jest drogi, warto mieć w domu i jak już dzieciaki czy wnuki go przepracują w szkole, i nie będzie już ich interesował, bo będą wiedziały więcej o wielu aspektach życia niż rodzice i dziadkowie, proponuję go sobie przeglądnąć. Na pewno będzie się czegoś z niego można dowiedzieć o sobie.

Niezależnie od tego, czy bez większego oporu, czy może z niedowierzaniem sami zaakceptujemy proponowane treści albo je odrzucimy i nie będziemy ich aprobowali, jedno jest pewne. Za poszerzenie wiedzy, przyjęcie czyjegoś punktu widzenia na pewno nie grożą nam męki czyśćcowe! I nie zostaniemy wyklęci z parafii czy z Kościoła – w każdym razie nie z parafii ewangelickiej w Lasowicach Wielkich.

ks. Ryszard Pieron

Zwiastun Ewangelicki nr 18-2025.

inne wpisy

Zmiany – czy wszystkie nam służą?

Trwa w naszym Kościele wśród wiernych i księży dyskusja o wprowadzanych różnych porządkach nabożeństw. Podczas wakacji, przy okazji wypoczynku czy wycieczek uczestniczyliśmy w wielu nabożeństwach,

Rzetelne spojrzenie w przyszłość

Przeglądając różne strony internetowe natrafiłem na informację z Austrii zatytułowaną: Kościół zmuszony do sprzedawania kolejnych świątyń. Parafii nie stać na utrzymania budynków. Oczywiście zainteresował mnie

(Nie)istotne szczegóły

– czyli o tożsamości i formach pobożności O tożsamości ewangelickiej napisano już dużo i jeszcze napisane zapewne zostanie wiele. Chciałbym zatem zwrócić uwagę na drobne

Wiara nie jest z paragrafów

I stało się. W poprzednim felietonie nawoływałem do pójścia na wybory i wzięcia udziału w obywatelskim obowiązku wyboru Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. I tak się stało.

Najważniejsze

Przed nami wybory prezydenckie. Nie chcę twierdzić, że są to kolejne najważniejsze wybory od czasów przełomu społeczno-politycznego 1989 roku, bo przyzwyczailiśmy się do tego rodzaju

A może też o to chodzi?

Od ponad trzech miesięcy, od kiedy w USA rządy objął nowy prezydent i działa nowy republikański rząd, z niepokojem zaglądam rano do Internetu, aby z

Co dalej?

W dniu, w którym piszę ten tekst, podpisane zostało rozporządzenie Ministra Edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach

Miejsce pamięci i przestrogi

Minione stulecie było czasem skrajności. Obok haseł radykalnie lewicowych pozytywny odzew społeczny odnosiły też hasła skrajnie prawicowe, nacjonalistyczne. Efektem były wojna i ludobójstwo. Nie można

Święta każdego dnia

Nie trzeba być uważnym obserwatorem życia społecznego w naszym kraju, aby zauważyć, że przed świętami, jakoś tak nagle i wyjątkowo, i zauważalnie stajemy się lepsi.